SAM_0011.m.jpg

PURIM!

ŚWIAT POSTAWIONY NA GŁOWIE

     Purim to czas, kiedy należy się radować, tańczyć śpiewać, szaleć na maskaradach, rozdawać podarki ubogim i przyjaciołom, a nie ślęczeć nad klawiaturą. Dlatego, moi Kochani Czytelnicy w każdym moim kraju i za każdą granicą, nie miejcie mi za złe, że - jak to mówią - polecę na skróty. Powiem jedynie o czym dziś, choć poszanowanie tradycji wymaga, nie napiszę:

 

1. Nie napiszę więc o tym, jak Haman, wredny perski namiestnik króla Ashawerusa vel Kserksesa, postanowił sobie ulżyć i zgładzić wszystkich Żydów Perskiego Imperium. Najlepiej przez powieszenie. Zresztą od tysięcy lat, co jakiś czas, jakiś kolejny zakompleksiony dupek wpada na ten sam pomysł. Skąd ta nienawiść? Otóż Haman, jako że takim kurduplem z kompleksami był, znalazł sobie wśród Żydów wroga, niejakiego Mordechaja, gdyż ten, wedle urojeń , śmiał obrazić majestat złośliwego gnoma, nie pokłoniwszy mu się wystarczająco, do samej ziemi. Ot, nienawiść, chore ego, a w końcu opętanie... Hmmm... świat się zmienia, a ludzie wciąż jednacy.

2. Nie mam też czasu (a szkoda, bo warto) rozwodzić się nad tym, że Żydów uratowała inteligencja pięknej i wykształconej pani, Estery, krewnej Mordechaja oraz jej zwyczaj czytania przed snem. Dość zapamiętać, że Esterze udało się:

a) wygrać casting na żonę króla Ashawerusa vel Kserksesa, by zbliżyć się do władcy i uratować swoich ziomali. (Przy czym ten ostatni, Kserkses, mógłby się tu, na stronie żyjącej historią kulinariów, wydać dość à propos, bowiem zasłynął z wielodniowych, hucznych uczt, ale dziś nie o nim);

b) skorzystać z wieczornej bliskości, by podsunąć już mężowi Ashawerusowi, ot, tak, niby od niechcenia, wieczorną lekturę. O czym? O lojalności Mordechaja wobec króla. Szach mat!

3. Nie zdążę również i o tym, jak na mega bankiecie, na który para - Estera i Ashawerus zaprosiła tak Mordechaja, jak i Hamana, Estera zrobiła z nienacka coming out, wyznała mężowi swoje żydowskie pochodzenie i, en passant, mordercze zamiary podstępnego Hamana wobec Mordechaja i reszty Żydów. Jakaż to była zadyma!

 

4. Po kolosalnej awanturze Żydzi byli uratowani, więc rzucę krótko, iż Hamana powieszono wraz z potomkami na drzewie, na którym dyndała już pętla przeznaczona Mordechajowi. (Co – wspominając hańbę inkwizycji oraz historię XX wieku, aż... po czasy dzisiejsze – jakoś nie było i nie jest nikomu przestrogą). Zaś nowym namiestnikiem króla został Mordechaj. Żydzi byli wolni, a strach przemienił się w radość.

 

5. Nie ma co gadać, i tak wszyscy wiecie, że tak naprawdę Purim jest jednym ze świąt, które zaklinają odejście mroków zimy, czasu danego zaświatom, ciemności i lękom oraz że to kolejne odrodzenie nadziei na nowe, lepsze czasy... ech...

pb-110311-purim-jw.photoblog900

6. Każdy wie, że jak Karnawał, to Karnawał, więc – trzeba się przebrać, postawić świat na głowie, zaburzyć stary porządek, by nastać mógł nowy. Że trzeba oszukać moce nieznane, by „po remoncie” duszy i ciała ruszyć w Nowe. A skoro już udało się moce przechytrzyć, zimno i mrok przeczekać, to pozostaje się radować z tego, że stare, nie wciągnąwszy nas do Krainy Ciemności odchodzi z kwitkiem, a my wciąż tu jesteśmy.

7. Choć czas pogania, to o sprawach istotnych nadmieńmy: Purim to jedyny dzień w roku, kiedy każdy religijny Żyd powinien się upić (cóż za miły obowiązek!) i postawić swój świat na głowie. Powód ten sam: rytualne, odświętne nawiązanie kontaktu z Tym, co po drugiej stronie mroków. Niektórzy – by iść za klasykiem – zwą ten proces „wprowadzaniem elementu baśniowego do organizmu”.

8. Darować sobie muszę opowiadanie o purimowych rekwizytach, czyli zwojach i kołatkach, drewnianych, a czasem srebrnych, którymi w czasie rytualnego czytania Księgi Estery, zwanej też Megilat Ester – Zwojem Estery, słuchający wywołują straszliwy zgiełk, ilekroć pada imię okrytego na wieki hańbą Hamana. Uczestnicy przy tym wyją i buczą oraz wrzeszczą. No czad, po prostu, Hamanowi na pohybel.

meghilla
kołatka, Purim

9. I w końcu: może nie zdążę opowiedzieć o obowiązkowych uszach Hamana czyli Hamantaszach słodkich, nadziewanych makiem lub marmoladą morelową czy też śliwkową, a nawet marcepanem - ciasteczkach. I nawet nie wspomnę, że wedle żydowskiej legendy, Haman nosił trójgraniastą czapkę, stąd kształt ciasteczek...

Ale: czyżby? Lepiej im się przyjrzawszy, łatwo dostrzec można zbieżność kształtów z jeszcze starszymi rytualnymi formami wypieków, czy innych lepionych darów ofiarowanych bóstwom, a odwołującymi się do kobiecości, płodności i narodzin; trochę jak wielkie i jakże falliczne palmy wielkanocne, w których hula wiatr prasłowiańskich tradycji.

Skracając - nie będzie kolejnych przepisów purimowych, bo przecież wszystkim wiadomo, jak się robi:

Hamantasze czyli Uszy Hamana 

 przepis oryginalny wg Chabad Lubawicz

11. Aż żal bierze, że nie zdążę wspomnieć, iż przy tym święcie jada się wiele potraw, głównie bezmięsnych, choć nie zawsze, na bazie jakże symbolicznych ryb, smażonych pierożków i kołaczyków z ciasta, roślin strączkowych (ciecierzyca, fasola, groch) oraz rozmaite couscousy. Tu w inwencji przodują Marokańczycy, którzy gruby couscous dekorują połówkami jaj na twardo. Nawet na bardzo twardo, a wręcz na strasznie twardo, albowiem jaja te gotowane są przez... 3 (słownie: trzy!!!) godziny, aż żółtko zrobi się całkiem ciemne, niczym złe oczy znienawidzonego, perfidnego gnoma i intryganta Hamana.


       12. O szafranie, przyprawie rozweselającej, w purimowy czas hojnie dodawanej do potraw, też nie wspomnę, bo lepiej skupić się na zabawie i pozytywnym odwracaniu znaczeń.  A w tym celu najlepiej się przebrać, za co bądź, od ucha Hamana, przez warzywo, dżender, po element animalny. Żadnego szacunku, nawet do dzieci ni zwierząt. Oto kilka propozycji: 

1/15

Przykaładowe wersje mobilne:

Na koniec - wersja vintage. Kobieco i kulinarnie, czyli The Pikle Sisters!!! Nowy York, rok 1920.

CHAG PURIM SAMEACH!

 NA ZDROWIE!

  • Black Facebook Icon

Warsaw Poland 2017 

© Peperoneblog  peperoneblog@gmail.com