BOGINIE, VENUSJANKI, MATKI KARMIĄCE

- KOBIETY

     Nie zagłębiając się w dysputę o precedencji jaja nad kurą - wszak i tak wiadomo, że kiedy istniały jaja dinozaurów, o kurach, nawet wygłodniałym pterodaktylom się nie śniło - nie możemy udawać, że zapomnieliśmy o faktach. A fakty są takie, iż w prehistorii, w pierwszych kultach, obrzędach oraz w późniejszych świątyniach, długo bóstwami były kobiety. I tylko one. Przedstawiane mniej lub bardziej atrakcyjnie, bo nawet jeśli eros był tu w centrum uwagi, to o kanonach raczej podówczas nie dyskutowano. Ważna była Moc, moc prokreacji. 

     Wygląd bogiń - potężne biodra, ogromne piersi, czasem w kilku rzędach, jak u zwierząt oraz wyeksponowane organy rozrodcze, tłumaczą to zjawisko nader klarownie: jedynym Bogiem była Matka Natura, więc i Matka w ogóle, Kobieta, ta która najpierw dawała życie, a potem, karmiąc i chroniąc, to istniejące życie podtrzymywała. I tak pracowała na własną nieśmiertelność.

 

     W basenie Morza Śródziemnego, w krajach Bliskiego Wschodu, najbardziej radosnym, rodzinnym świętem jest 21 marca, czas równonocy, a więc i moment narodzin nowego porządku świata, czas zmartwychwstania przyrody. To, że w kolebce naszej kultury od niepamiętnych czasów pierwszy dzień wiosny obwołany jest i czczony jako Święto Matki niech będzie najlepszym dowodem na ścisły związek między Matką Naturą, a Matką Kobietą.

     Panowie, bez obrazy, ale tak się składa - i nie jest to żadna czcza polemika - nie tylko w grotach, ale i w pierwszych świątyniach sprzed tysięcy lat żadnych figurek, posążków bogów po prostu nie odnaleziono. Element męski, w ramach szukania równowagi w społecznościach, pojawił się dużo później. Dostaliście palec, a wzięliście rękę z całą resztą, i to na ciężkie tysiąclecia. Tak wyszło. Źle, bardzo źle, źle jak zawsze, kiedy jedna grupa dominując nad drugą, bezapelacyjnie, bezwzględnie decyduje o jej losie. 

   A teraz w nieco innym tonie chciałabym przypomnieć, jak o "Matce karmiącej" i wielu jej postaciach rozmawiałyśmy - i to nie przypadkowo 8 marca - w ramach Festiwalu Nowe Epifanie. Rozmowę, w której uczestniczyły: Tessa Capponi-Borawska, Agnieszka Żółkiewska oraz ja, poprowadziła Monika Kucia. 

Zapraszam do słuchania i oglądania nas:      

Na koniec naszego miłego spotkania zaśpiewa dla Państwa wszechmocna bogini Ishtar.

  • Black Facebook Icon

Warsaw Poland 2017 

© Peperoneblog  peperoneblog@gmail.com